Wdecki Park Krajobrazowy – brama Borów Tucholskich

1237

Zapraszamy w Bory

Wschodnia część Borów Tucholskich, a zwłaszcza tereny w środkowym biegu rzeki Wdy, od dawna urzekały pięknem lasów, czystymi wodami oraz dużą różnorodnością świata roślinnego i zwierzęcego. Monotonne z pozoru bory sosnowe, kryją wiele zaskakujących niespodzianek ze świata przyrody. Zachowane dobra regionalnej kultury oraz niepowtarzalny klimat i urok tutejszych krajobrazów legł u podstaw utworzenia 16 lutego 1993 roku Wdeckiego Parku Krajobrazowego.

Obszar parku zajmuje 23 789 ha z czego 4 609 ha to otuliny. Park leży na terenie siedmiu gmin – Osie, Lniano, Śliwice, Drzycim, Warlubie, Jeżewo i Cekcyn. Obecna rzeźba terenu, na którą składają się równiny sandrowe, płaskie i faliste, wysoczyzny morenowe, dna dolin rzecznych i obniżenia rynien glacjalnych, zostały ukształtowane podczas zlodowacenia bałtyckiego. Najwyższe wzniesienia na garbach morenowych sięgają do 110 m n.p.m. Klimat Parku ma charakter umiarkowany ze stosunkowo małymi amplitudami temperatur. Spowodowane jest to, położeniem wewnątrz dużego kompleksu leśnego, który łagodzi zjawiska meteorologiczne.

Nazwa pochodzi od rzeki Wdy. Położony na terenie jej środkowego biegu, gdzie Czarna Woda jest najpiękniejsza i jednocześnie – zaraz po Brdzie – największą rzeką Borów Tucholskich. Bystry nurt i często kamieniste podłoże nadają jej charakter rzeki górskiej. Ponadto liczne zwężenia i meandry sprawiają, że jest nadzwyczaj malownicza. Ale to nie jedyne bogactwo Parku. Znajdziemy tu rzadkie gatunki roślin i zwierząt, stąd nie dziwi fakt ustanowienia wewnątrz 5 rezerwatów i ponad 50 pomników przyrody!

Roślinność – raj dla przyrodników

Prawie 70% powierzchni Wdeckiego Parku Krajobrazowego zajmują lasy rosnące na ubogich piaskach sandrowych w większości jest to bór świeży. Dominującymi gatunkami w drzewostanie jest sosna pospolita (Pinus sylvestris) i brzoza brodawkowata (Betula pendula). Obecnie istniejący skład gatunkowy lasów, jest wynikiem działalności człowieka, co jest dowodem silnej presji na ten obszar.

Zachowało się na tym terenie szereg miejsc, gdzie występują relikty polodowcowe, rzadkie, objęte ochroną całkowitą lub częściową gatunki roślin. Z pewnością jest to wynikiem dobrze rozwiniętej sieci rzek, będących dogodnymi szlakami wędrówek roślin, istnienia licznych obszarów bagiennych, torfowisk. Do reliktów glacjalnych należą: trzcinnik prosty (Calamagrostis stricta), żurawina drobnolistkowa (Oxycoccus microcarpus), fiołek torfowy (Viola epipsila), niektóre mszaki. Przedstawiciele flory lodowcowej to: borówka bagienna (Vaccinium uliginosum), bagno zwyczajne (Ledum palustre), mącznica lekarska (Arctostaphylos uvaursi). Z chronionych gatunków spotkamy: cis (Taxus baccata) rosnące pojedynczo na terenie całego parku, jarząby brekinie (Sorbus torminalis) zwane brzękami, których liście i owoce widnieją w logo Wdeckiego Parku Krajobrazowego, wszystkie gatunki rosiczek, liczne storczyki, widłaka goździstego (Lycopodium clavatum), widłaka spłaszczonego (Lycopodium complanatum). Natrafić można między innymi na kopytnika pospolitego (Asarum europaeum), kocanki piaskowe (Helichrysum arenarium), porosty –brodaczki. Ze zbiorowisk roślinnych najlepszy stan naturalności zachowały zbiorowiska roślinności wodnej, torfowisk niskich, przejściowych i wysokich, następnie grądy, w skład których wchodzą drzewa liściaste, dąbrowy świetliste i kwaśne, łęgi jesionowo-olsowe oraz bory bagienne.

Eniczni sąsiedzi – borowiacy i kociewiacy

Wda stanowi granicę między dwiema grupami etnicznymi – Borowiakami i Kociewiakami. W Parku można jeszcze dziś podziwiać charakterystyczne dla obu grup wytwory kultury materialnej. To nie tylko pojedyncze kapliczki przydrożne, czy dworki jak ten w Gródku. To również chaty z końca XIX. i początku XX. wieku o konstrukcji sumitkowo-łątkowej. Warto zatrzymać się przy nich chociaż na chwilę, gdyż pamiętają odległe czasy. Spacerując po terenie Parku nierzadko napotykamy miejsca świadczące o tym, że człowiek od zawsze chciał ujarzmić otaczającą go przyrodę, pozyskać energię drzemiącą w płynących wodach. Takimi świadkami, na których jeszcze dziś możemy trafić są stare młyny. A właściwie tylko zarastające roślinnością fragmenty murów lub progów piętrzących, jak chociażby ten na Sobińskiej Strudze, niedaleko miejscowości Kwiatki.

Najlepszym przykładem tego, jak szybko przemijamy i jak szybko po nas giną ślady – jest nieistniejący w miejscowości Spławie tartak. Dziś tylko pasjonaci historii i najstarsi mieszkańcy mogą wskazać miejsce, gdzie istniał największy na Pomorzu tartak zatrudniający ponad 300 osób. – Pozostały po nim już tylko archiwalne zapiski.

Do najcenniejszych historycznie należą te miejsca, gdzie udało się jednak zachować takie obiekty budowlane, przykładem może być dawny tartak i młyn w miejscowości Zgorzały Most. Ich pozostałości, przycupnięte nad Ryszką pomiędzy miejscowościami Wierzchy i Jakubowi, pozwalają choć w części wyobrazić sobie jak wszystko mogło wyglądać jeszcze 100 lat temu. Dziś po zabudowaniach domu młynarza, czy też tartaku pozostały tylko szczątki. Na szczęście sam młyn, być może dzięki prywatnym inwestorom, uda się uratować dla potomnych.

Człowiek po wielu latach zmagań ujarzmił też największą rzekę Parku – Wdę. Powstały dwie hydroelektrownie, dla potrzeb których spiętrzono rzekę, co z kolei sprawiło powstanie zbiorników zaporowych: Zalewu Żurskiego i Zalewu Gródeckiego. Starszy z nich – Zalew Gródecki o pow. 96 ha i długości 8 km, powstał w wyniku spiętrzenia rzeki Wdy dla potrzeb elektrowni wodnej w Gródku. Przypomina nizinną rzekę płynącą w głębokiej dolinie, której krawędzie poprzecinane są jarami. Brzegi są trudno dostępne, często zabagnione i porośnięte lasami liściastymi. Teren ten bardzo lubią ptaki. – Tu rozbrzmiewa charakterystyczny śpiew niepozornego brunatnego ptaszka – trzciniaka. Łatwo go usłyszeć, lecz trudno zobaczyć, bo sprytnie chowa się przed wścibskim wzrokiem w… trzcinowisku. Z kolei łatwiej zauważyć, a trudniej usłyszeć kanię rudą – drapieżnego ptaka, którego charakterystyczną cechą jest głęboko wcięty ogon. Patroluje wytrwale pola i łąki w poszukiwaniu pożywienia – drobnych kręgowców.